Opiekunka zmienniczka - konkurentka czy partnerka?

Zmienniczki powinny tworzyć zespół, współpracować ze sobą i wspólnie tworzyć wizerunek pracy polskich opiekunek w opiece w Niemczech. Tymczasem… złapałaś fajną pracę w opiece w Niemczech (potocznie „miejscówkę”, „stelle”). Rodzina niemiecka wychwala pod niebiosa szczęście jakie spotkało ich mamę-tatę-babcię-dziadka-ich, że to właśnie Ty pracujesz u nich w Niemczech jako opiekunka.

 

Kiedyś jednak trzeba pojechać do domu, przerwać pracę i wyjechać na wakacje, zobaczyć się z własną rodziną, wydać zarobione w opiece nad osobami starszymi pieniądze. Nieraz kierując się chęcią niesienia pomocy innym proponujesz rodzinie niemieckiej na swoje zastępstwo kogoś znajomego, kto znalazł się w złej sytuacji finansowej i nawet taka krótka praca na Twoje wakacje mu pomoże. Przekonujesz, że ta osoba zna słabo niemiecki, ale Ty wprowadzisz ją dobrze w pracę no i za ten słabszy niemiecki rodzina może tę pracę Twojej zmienniczki taniej wycenić.

 

Nieraz świadomie sprytnie wybierasz na zmienniczkę znajomą czy sąsiadkę, która mówi po niemiecku dużo gorzej niż Ty, po to, żeby niemiecki pracodawca przez kontrast jeszcze bardziej Cię docenił i już planujesz nawet, że po przerwaniu pracy na miesiąc na wakacje zażądasz podwyżki. Na pożegnanie rodzina niemiecka wciska jeszcze jakąś kopertę z 20-100 euro extra i prosi, żebyś na pewno wróciła. I nagle, kiedy mija Twój urlop i chcesz wrócić dzwoni do Ciebie niemiecki pracodawca i mówi, bardzo Ci dziękujemy za Twoją pracę, byłaś świetna, ale opiekunka którą zaproponowałaś dla naszego drogiego seniora na zmienniczkę bardziej przypadła naszej mamie-tacie-babci-dziadkowi do gustu.

 

Taki scenariusz znają najczęściej opiekunki osób starszych pracujące w Niemczech na czarno, ale również opiekunkom mającym legalną umowę o pracę w Niemczech za pośrednictwem polskich lub niemieckich firm zdarza się, że wypadają z miejsca pracy, bo ktoś okazał się niekoniecznie lepszy, ale bardziej pasujący. Taka sytuacja kiedy po Twoim urlopie lub wakacjach nie masz nagle pracy, którą uważałaś za pewną, powoduje duży dyskomfort. Reakcja – najczęściej opiekunka osób starszych jest zła, że inna opiekunka ją „wygryzła”, czasami płacze, że rodzina niemiecka, którą opiekunka uważała za swojego sprzymierzeńca, jest podła i nielojalna a czasami po prostu opiekunce jest przykro ponieważ ma ogólne poczucie niesprawiedliwości i zawodu.

 

Powody, dla których opiekunki tracą swoje miejsca pracy w okresie urlopu

Nie ma tu reguły, którą można podpowiedzieć opiekunkom osób starszych co zrobić, żeby nie bać się przerwania pracy na wakacje czy urlop. Nie ma, ponieważ w pracy w opiece występuje tzw. czynnik ludzki, którego nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Można jednak pokusić się o wskazanie najczęstszych przyczyn, które powodują, że nasz urlop powoduje utratę dobrej „miejscówki”

  • konkurencja finansowa – jeżeli opiekunka osób starszych pracuje na czarno, jest pierwszą osobą, która pojawiła się w życiu rodziny w Niemczech potrzebującej opieki, jest dla tej rodziny jedynym wyznacznikiem zakresu obowiązków za dane umiejętności i daną cenę. Niemiecki pracodawca jest wdzięczny i przejawia tą wdzięczność chwaląc nas ponieważ nasza praca zawsze zmieni jego sytuację na lepszą. Nasz podopieczny przechodzi niejako pod nasze kompetencje co dla rodziny jest ulgą. Jesteśmy także tą pozytywną forpocztą, która rozwiewa obawy przed obcą osobą w domu. Przy pierwszym kontakcie z opiekunką osób starszych z Polski najwięcej obaw Niemców dotyczy znajomości języka, ponieważ to kryterium uważają za najważniejszy punkt w opiece nad osobami starszymi. Jeżeli na zmianę przyjedzie opiekunka osób starszych ze słabszą znajomością języka niemieckiego i okazuje się, że praca w opiece wykonana jest tako samo dobrze, komunikacja niewerbalna dobrze zastępuje znajomość języka, to wcześniejsze obawy i lęk przed nieznanym zastępuje myślenie – no o czym? Wiadomo, o pieniądzach. Opiekunka ze słabszą znajomością języka niemieckiego będzie pracowała albo za mniejsze pieniądze albo w tej samej kwocie wykona więcej pracy. Taka sytuacja sporadycznie zdarza się to przy legalnej pracy w Niemczech ale przy pracy na czarno często. Rodzina niemiecka, która zatrudnia na czarno chce zaoszczędzić na ubezpieczeniach, podatkach i na wszystkim co się da. Skoro za mniejsze pieniądze mogą mieć i opiekę dla seniora i np. jeszcze wykonanych szereg prac domowych za które musieliby zapłacić albo wykonać sami…. Rachunek jest prosty – dziękujemy pierwsza Polko, byłaś fajna ale Twoja zmienniczka jest fajniejsza bo jest tańsza.

  • tzw. chemia pomiędzy ludźmi – ta przyczyna występuje równie często przy pracy legalnej jak i przy pracy na czarno. Mogą być dwie opiekunki o tych samych kwalifikacjach językowych i opiekuńczych. „Chemia” międzyludzka ma wielowymiarowy aspekt. Bywa tak, że faktycznie osoba starsza z bardzo silną demencją przy zmianie opiekunki reaguje nieoczekiwanie pozytywnie na nową osobę. Jest spokojniejsza, łatwiej można zorganizować jej dzień, nagle ponura, zagubiona w swojej chorobie staruszka zaczyna zmieniać się w pogodną, zdziecinniałą starszą panię. Nikt nie wie dlaczego ale tak się dzieje. I Ty i Twoja następczyni robicie niby wszystko tak samo ale osoba starsza lepiej reaguje na tą opiekunkę – zmienniczkę. Rodzina niemiecka widzi to i logicznym następstwem jest, że nawet jeżeli Ty pracowałaś bardzo dobrze, to celem zatrudnienia opiekunki do osoby starszej było dobro tej osoby a nie Twoje. Niestety, będzie im na pewno nieprzyjemnie, nie przyjdzie im łatwo porozmawiać z Tobą ale będą chcieli, żeby dalszą opiekę sprawowała Twoja zmienniczka. Wielowymiarowość tzw. chemii międzyludzkiej polega czasami też na tym, że Twoja zmienniczka po prostu bardziej przypadnie do gustu np. córce starszej pani, która w Tobie widziała tylko bardzo dobrego pracownika, a w Twojej zmienniczce znajdzie jeszcze koleżankę.

W pracy każdej opiekunki osób starszych znalezienie dobrej zmienniczki, obojętnie czy opiekunka musi ją znaleźć sama czy szuka jej niemiecki czy polski pracodawca to naprawdę ważna sprawa. Na szczęście częściej spotykamy w życiu zawodowym w pracy w opiece bardzo miłe koleżanki po fachu, które nie czyhają na nasze miejsce pracy i rodziny niemieckie, które doceniają naszą pracę i poświęcenie.

 

Na koniec kilka porad w postaci opinii naszych zaprzyjaźnionych opiekunek – czego nigdy ale to nigdy nie powinny robić sobie nawzajem zmienniczki:

 

Basia

Pracuję w polskiej firmie, w systemie 2 miesiące pracy na 2 miesiące przerwy z tą samą opiekunką od 3 lat. Raz zdarzyła się nam sytuacja, że każda z nas potrzebowała wolne 2 tygodnie w tym samym terminie, firma przysłała więc zmienniczkę. Wprowadzałam ją w pracę. Wydawała się otwarta, doświadczona, normalna. Z kolei po niej przyjeżdżała moja stała zmienniczka. Wiecie co zrobiła ta nasza nowa koleżanka? Poprzestawiała wszystkie meble w pokoju oddanym do dyspozycji opiekunek. Bo ona zawsze ma łóżko tam a szafę tam. Przyjechała na dwa tygodnie! I uważała, że ma prawo zmienić to, co my nawzajem szanowałyśmy przez 3 lata!

 

Ewa

Nie ma co ukrywać, pracuję na czarno ale z pośredniczką. Przyjechałam na cały rok do pracy w opiece w Niemczech, dogadałam tylko, że mogę zjechać na miesiąc, moja córka urodziła wnuczka. Pracowałam 7 miesięcy pod rząd. Do domu w którym opiekuję się osobą starszą przychodził ogrodnik, pani do większych porządków, opiekunki z Caritas do kąpania „mojego” dziadziusia”, nie prałam i nie prasowałam dla jego dzieci, które mieszkają w tym samym domu, codziennie miałam 2 godziny wolnego i zawsze w niedzielę dłuższą przerwę. Była lubiana i dobrze się tam czułam. Kiedy tam wróciłam po tym miesiącu okazało się, że przez moją zmienniczkę stracił pracę ogrodnik, dziewczyna do sprzątania i Caritas. Teraz się boję, że ktoś mnie podkabluje. Nie wspominam już o tym, że straciłam wolne w niedzielę i zasuwam z żelazkiem dla całej rodziny!

 

Teresa

Jestem wręcz pedantyczną osobą, dbam o siebie i moją podopieczną. Pracuję w tym miejscu w opiece na własny rachunek, mam działalność w Polsce. Rodzina starszej pani nie mieszka w Niemczech, rzadko przyjeżdżają. Kontakt z nimi sprowadza się właściwie do rozmów telefonicznych. Moja zmienniczka, która przyjechała na 3 tygodnie w każdej rozmowie z rodziną niemiecką opowiadała jak bardzo jest zmęczona sprzątaniem domu. Dowiedziałam się o tym później w formie delikatnego zarzutu od córki, żebym bardziej zwróciła uwagę na porządek. Ta opiekunka absolutnie nie chciała wygryźć mnie ze stelli, miała swoje stałe miejsce. Zadzwoniłam do niej z pytaniem, o co jej chodziło, dom był przecież czysty i zadbany. Głupio jej było, nie pomyślała, że mnie w ten sposób oczernia. Powiedziała, że myślała po prostu, że jak się będzie skarżyła, to więcej jej zapłacą!

 

Postaramy się w najbliższym czasie zamieścić kilka porad od doświadczonych opiekunek osób starszych o tym, jak budują dobre relacje ze swoimi zmienniczkami.

 

 

Zobacz również:

Czarne listy opiekunek istnieją!

Poważnego zastanowienia wymaga ocena, czy „czarne listy opiekunek” to prawidłowe sformułowanie. Czy ktoś kto upija się do nieprzytomności, okrada starych ludzi, urządza w cudzym domu bez ich wiedzy i przyzwolenia autentyczny dom schadzek, może być określony mianem opiekunki...

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Czy jest szansa, że taka praca będzie uczciwa i legalna?

Zmienniczka zarabia więcej ode mnie!

Teoretycznie jeżeli pracujemy w tym samym miejscu w opiece w Niemczech, u tego samego podopiecznego i wykonujemy taką samą pracę, powinniśmy otrzymywać takie same zarobki. Co zrobić, kiedy dowiemy się, że zmienniczka zarabia więcej?

Używamy cookies

Używamy plików cookies aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.